Czy przedstawiciel medyczny ma szansę rozpocząć pracę w branży badań klinicznych ?

Data: 2018-05-31

Czy przedstawiciel medyczny ma szansę rozpocząć pracę w branży badań klinicznych ?

Jak się okazuje, odpowiedź na to pytanie nie jest aż tak oczywista. Owszem – łatwość komunikacji, relacyjność, znajomość poruszania się po przychodniach, szpitalach, oddziałach jest bezcenna, ale to tylko mała cześć tego co MUSI posiadać kandydat na CRA.

Doświadczenie w sprzedaży nie przekłada się na doświadczenie w „Clinical Operation”, jedyne co można obiektywnie przenieść, to kompetencje. I tutaj pojawia się duże nieporozumienie. Studia podyplomowe nie przygotowują do pracy jako CRA (podobnie zresztą jak inne kilkunastogodzinowe szkolenia). Niezależnie od tego ile lat i na jakiej pozycji wcześniej pracował ktoś w dziale sprzedaży i/lub marketingu – zaczynasz od początku.

Target nie istnieje- sposób postrzegania pracy, czy cele należy całkowicie zmienić. CAŁKOWICIE znaczy, że dla wielu osób przyzwyczajenia ze sprzedaży mogą bardziej przeszkadzać niż pomagać. Komu zdarzyło się pracować po 10h/dziennie 5 dni w tygodnu, a tym bardziej pracować za biurkiem bez bezpośredniego kontaktu z ludźmi ? Nie ma czegoś takiego jak cykl, czy premia od niego uzależniona. Premia w badaniach klinicznych praktycznie nie istnieje, a celem jest realizacja zadań w terminie, a nie pojęciu ilościowym. Nie da się czegoś nadrobić i chwilę odpocząć przed końcem cyklu, czy też odpoczywać i sprężyć się przed końcem cyklu.

Praca CRA (czy ogólnie w clinical operations), to ciągłe niespodzianki. Możesz dokładnie zaplanować co chcesz robić w ciągu kilku następnych dni, ale jeżeli uda Ci się to przewidzieć w 50-70% to jesteś super specjalistą. Poważne działanie niepożądane pacjenta, problem z systemem dostarczanym przez wendora, problem z dostawą leku, czy kitów laboratoryjnych, nagłe zmiany protokołu, czy niespodziewane informacje dotyczące bezpieczeństwa… Takich przykładów jest setki i scenariusze są pisane 7/24 – CRA musi być elastyczny i musi błyskawicznie reagować na niespodziewane zdarzenia.

Relacje w Ośrodku – o ile w sprzedaży określenie „dla mnie tego nie zrobisz?” jest zarezerwowane dla bliskich relacji z lekarzem, pielęgniarką o tyle w badaniach klinicznych sytuacja się odwraca. Wymagasz konkretnych aktywności, a przyjaciel mówi „nie możesz tego zrobić za mnie?”, albo „daj spokój- jutro to zrobię”. W badaniach klinicznych efekt tworzy się dzięki regularnej, ciężkiej pracy, a nie chwilowym zrywom, czy nowym pomysłom (nawet jeżeli są kreatywne). Warto o tym pamiętać. Aby zmienić PROCES w badaniach klinicznych trzeba dużo cierpliwości, bo założenie jest takie, że jak robię coś zgodnie ze znaną mi procedurą, to jestem bezpieczny(a). A jak chcę coś zmienić to muszę wiedzieć na 200%, że nie będzie to miało negatywnego wpływu na inne procesy. I tak odważnych do zmian w tej branży jest garstka i cała reszta konsekwentnie stara się wypierać te zmiany. Oczywiście uogólniam, ale na to musicie być gotowi.

Denerwuje Cię raportowanie w CRM ? No to musisz mieć świadomość, że od teraz 50-70% czasu to będzie administracja – niezliczona liczba „trackerów” i „exceli”, aplikacji i urządzeń, sprawia, że zamiast realizować swoje pomysły trzymasz się sztywnych, nudnych procedur.

„Obcyki”, czyli kreatywność sprawia, że idziesz na skróty. W badaniach klinicznych – to praktycznie nie istnieje. Zasady dobrej praktyki klinicznej zostały zaktualizowane dopiero po 20 latach – to co w sprzedaży kryje się pod określeniem codzienna ewolucja, w badaniach klinicznych należy traktować jako kamień milowy – tu nic nie zmienia się gwałtownie – dodatek R2 do ICH-GCP E6 jest znany od końca 2016, a w Polsce nadal obowiązuje przepis z maja 2012. O elektronicznej dokumentacji czy eICF dyskutujemy od kilku lat, a nadal jest jak „Yeti”. Ustawa o badaniach klinicznych jest celem kolejnych ministrów, ale póki co nadal nie istnieje. Ustawodawstwo w swoich definicjach i procedury Sponsorów częściowo się wykluczają, więc bardzo często nie znajdziesz tam rozwiązania na Twoje problemy, a „helpdesk” to bardzo często ostateczność i raczej sposób wytłumaczenia, dlaczego coś nie zostało wykonane.

Hotele 5*, spotkania badaczy w Barcelonie czy Atenach – owszem, ale zdarza się to raz na kilka lat, a poza tym zazwyczaj wracając do hotelu jedyna o czym marzycie, to wygodne łóżko. Zdarzało się lecieć do US, spotkanie badaczy było w hotelu na lotnisku, a wolnego czasu było 4h. W praktyce po kilkunastu godzinach intensywnej umysłowej pracy – nie ma siły ani na SPA, ani na degustacje win…

Jak długo jesteś w stanie spędzić przed komputerem: 4-5 h ? A co w tym czasie robisz ? Istotną różnicą jest oglądanie „fajnych” memów czy filmików na FB, a analizą kolejnych tabelek, czy zdalna weryfikacja kart obserwacji pacjenta (CRF) i innych systemów, tak aby mieć świadomość co się dzieje w Ośrodku. Nie ma to wiele wspólnego z analitycznym myśleniem – to czyste rzemiosło.

Codziennie korzystasz z komputera/smartfona ? OK to bardzo dobrze, ale wyobraź sobie, że poza przeglądarką i programem do obróbki zdjęć masz jeszcze kilka-kilkanaście systemów, które ze względu na swój szybki rozwój co chwila się wieszają… Dzień noc, trzeba kontaktować się z Call -Center i udowadniać, że nie udało się zalogować z przyczyn wendora,, a nie ze względu na słabe łącze internetowe, czy zgubione hasło…

W jednej z firm, swego czasu usłyszałem od area sales managera, że jestem „managerem swojego terytorium” – brzmi fajnie, ale w praktyce cel był jeden- realizacja targetu i KPI. W badaniach klinicznych trzeba mieć znacznie szersze spojrzenie. Znamy cele badania, wiemy co chcemy osiągnąć, ale żaden dział marketingu nie narzuca nam interpretacji wyników. Niezależnie od tego jak wiele ośrodków/badaczy/pacjentów mamy pod swoją kontrolą- ZAWSZE jest to mały ułamek globalnych wyników. To sprawia, że „lepszy”, „skuteczny”, „bezpieczny” nie pojawiają się w naszej pracy. Te określenia są zarezerwowane do końcowego raportu, który  powstaje na podstawie kilka-kilkaset razy większej populacji niż ta, do której mamy dostęp.

W dziale badań klinicznych (a tym bardziej w firmie CRO), ważne są jakość danych i bezpieczeństwo pacjenta, a nie wynik. Nieudany projekt, dostarczający dużo informacji bezpieczeństwa – może być dla Sponsora sukcesem, ale też świetne wyniki badania mogą być bezużyteczne, gdy zbyt wielu pacjentów wypadnie z badania w przed końcem, czy badaczom nie będzie się chciało raportować działań niepożądanych.

Pamiętam swoją pracę jako przedstawiciel (było to 12 lat temu i bardzo bym chciał żeby teraz było inaczej) – jeden z farmaceutów zgłosił reklamację produktu, bo w ZAWIESINIE są „grudki”, nie próbowałem tłumaczyć czym jest faza dyspersyjna, a czym zdyspergowana- wypełnił formularz, przesłałem do biura. Teraz w takim przypadku należy się włączyć dużo bardziej dokładnie- zbadań co się działo, śledzić skutki, konsultować. Jak pytałem kolegów ze sprzedażyna temat tego czy ktokolwiek zgłaszali działania niepożądane – zazwyczaj słyszałem, że nigdy im się to nie przydarzyło. W badaniach klinicznych – fakt zaraportowania działania niepożądanego (AE- adverse event)- jest czymś na porządku dziennym. Są na to procedury i formularze. Brak takiego raportu sprawi potencjalnie miliony $ strat.

Zarządzanie czasem. Ponownie – nie jest to kwestia tego, że do dzisiaj widziałem 30 osób z targetu A i B, więc do końca tygodnia mogę się nie ruszać z domu. W badaniach klinicznych praca minimum 8h/dzień jest czymś normalnym, a zdecydowanie częściej zdarzają się miesiące 200 godzin, niż mniej niż 160h/mc.

Znajomość fizjologii, anatomii, farmakologii- ogólne/obiektywne jest ważne – czytając dokumentację źródłowe zobaczycie, że Świat może wyglądać inaczej niż Wam się to wydawało. Dużym zaskoczeniem dla mnie było, gdy lekarze deklarujący przepisywalność konkretnego brendu- piszą coś innego. Zobaczycie, że merytoryczne argumenty przygotowane przez dział marketingu (oparte na kilku osobom w badaniu obserwacyjnym) nie docierają do Ciebie i Twoich lekarzy… obiektywizm w badaniach klinicznych jest naprawdę na wysokim poziomie, marketing raczej jest wrogiem.

Nie ma klientów, są partnerzy. Niezależnie od tego gdzie pracujesz (czy zastanawiasz się nad swoją działalnością, pracujesz na etacie, czy otrzymujesz godzinną stawkę) ZAWSZE starasz się, aby dobrze postrzegali ciebie i twoją pracę. Relacje są ważne, ale zdecydowana większość poprosi o naukowe uzasadnienie i tutaj trzeba być gotowym. Za pierwszym razem uda się powiedzieć „nie wiem, dopytam i prześlę odpowiedź mailem”, ale jak tego nie zrobisz – w praktyce przestajesz być partnerem. Włączając pacjenta do badania- biorą na siebie odpowiedzialność, prowadzenia go często przez wiele lat – muszą mieć szybki dostęp do każdej informacji, jaka jest im potrzebna.

CRA = „multitask” – umowy, selekcja, rejestracja badań w URPL, złożenie do KB, rozliczenie leków, treningi, znajomość sposobu działania podmiotów leczniczych, przepisy dotyczące dokumentacji medycznej, to zadania istotnie różne od pracy przedstawiciela, jak dobrze udało Ci się poznać i zrozumieć te wszystkie przepisy ? Tego uczysz się latami- przepisów są dziesiątki, a nawet jeżeli uda się wprowadzić ustawę o badaniach klinicznych to i tak, inne regulacje mogą się wzajemnie wykluczać. Interpretacja przepisów jest jedną z tych cech/kompetencji, która jest bardzo potrzeba.

Żadne ze szkoleń, czy kursów nie sprawia, że jesteś samodzielnym CRA. Aby móc samemu jeździć trzeba mieć praktyczne doświadczenie i rekomendacje od firm czy badaczy. Na to trzeba poświęcić czas swój, ale też mieć świadomość, że ktoś jeszcze musi w was zainwestować.

Żeby stać się samodzielnym CRA potrzeba minimum 2 lat – tak, aby „przeżyć” wszystkie etapy badania, a mimo to każdy nowy projekt będzie inny i nawet po 5-10 latach pojawią się niespodzianki, które trzeba omówić z kimś doświadczonym. Wynagrodzenie w pierwszych latach jest niższe niż w dziale sprzedaży, a praca od początku jest naprawdę ciężka. Jeżeli ktoś obiecuje wam, że „załatwi” pracę CRA dla kogoś bez doświadczenia, to na 99% nie mówi prawdy (świadomie, lub nie). Nie chodzi tutaj o jakieś układy- wręcz przeciwnie – budżety projektów są obecnie tak wykrojone, że trzeba optymalizować koszty, a zatrudnienie osoby bez doświadczenia jest ostatecznością czy wręcz desperacją.

Zarobki - tutaj jest link do zestawienia jakie udało się przygotować na podstawie ankiety w której udzielono >500 głosów. Jak widać z niej – wynagrodzenie przekraczające granicę 10 tys. pln brutto pojawia się realnie po 3-5 latach pracy. Wcześniej na stanowisku koordynatora w Ośrodku, czy asystenta w firmie, nie macie samochodu służbowego i zarabiacie od 3-4 tys brutto. Pracując w badaniach klinicznych niekiedy potrzebujecie urlopu, żeby np. załatwić coś w urzędzie- bo pracujecie w tych samych godzinach co urzędnicy. Jak pojawia się nowy projekt- rozpoczyna się skrining pacjentów, jest zamknięcie bazy danych, zapowiedziano audyt, to mimo iż będą to wakacje czy ferie – nie dostaniecie urlopu, bo w tym czasie wszyscy jesteście potrzebni.

Czy szukać pracy w Ośrodku, czy w firmie. W firmie farmaceutycznej, czy może CRO. W dużej korporacji zatrudniającej >100 osób, czy takiej bardziej kameralnej. To są pytania na które istnieją odpowiedzi – ale najpierw musicie być świadomi czego szukacie.
„Chcę pracować jako CRA” – to ślepa droga – musisz wiedzieć co się za tym kryje.

Jeżeli jeszcze nie zniechęciłem wystarczająco:

Jaki jest zatem sposób, żeby zdobyć pracę wymagającą doświadczenia, nie mając tego doświadczenia ?. W przypadku przedstawicieli – jest to znacznie łatwiejsze, bo codziennie widzicie się z badaczami. Inną sprawą jest fakt, że nie zawsze badacze chcą się ujawniać i mówić o poufnych sprawach, ale jeżeli to wy rozpocznie rozmowę, powinno być lepiej.

Jednym z wniosków jakie zostały określone podczas spotkania z okazji Międzynarodowego Dnia Badań Klinicznych w tym roku była potrzeba bliższej współpracy lekarzy pierwszego kontaktu (nie tylko w POZ) z Ośrodkami prowadzącymi badania kliniczne. Należy szerzej udostępnić informację o tym jakie projekty są prowadzone w okolicy i w jaki sposób można się skontaktować z Badaczami.

W praktyce wiele firm (zarówno Sponsorzy, jak i Ośrodki) posiadają dodatkowy budżet na tzw. „preskrining” – nie jest ani legalne, ani etyczne, żeby płacić komukolwiek za przekazywanie danych szczególnych pacjentów Ośrodkom prowadzących badaniam, ale każdy Ośrodek może włączyć nieograniczoną liczbę członków zespołu, którzy w oficjalny sposób zostaną włączeni do zespołu badania i będą odpowiedzialni ze weryfikację kryterium włączenia/wykluczenia.

Przedstawiciele, robiąc swoje, mogą jednocześnie wspomagać Ośrodki w realizacji projektów. Wprowadzanie danych do CRF, umawianie pacjentów na wizyty, koordynowanie aktywności w takich Ośrodkach – można bez problemu robić poświęcając 5-10 godzin tygodniowo, a w tym czasie zdobywać „niezdobywalne” doświadczenie.

Innym sposobem na rozpoczęcie działalności w badaniach klinicznych jest stworzenie swojego Ośrodka. Takich przypadków mamy coraz więcej. Przedstawiciele mając doskonałą wiedzę na temat potencjału i wiedzy lekarzy z rejonu, mogą założyć spółkę, dedykowaną do prowadzenia badań. Przy założeniu, że jest to powierzchnia wynajmowana w istniejącym podmiocie leczniczym, koszty rozpoczęcia takiej działalności koszt zaczynający się od kilkudziesięciu tysięcy pln.

Podczas kwietniowego spotkania #IBBKWP pojawił się pomysł, żeby ten temat rozwinąć. Wakacje to czas, gdy łatwiej wygospodarować wolny dzień, czy popołudnie. Dlatego planujemy zorganizować szkolenie z GCP (certyfikowany kilkugodzinny trening) dedykowany właśnie do przedstawicieli. Chcielibyśmy, aby spotkanie rozpoczęło się rano, a następnie przekształciło w tradycyjną już Integrację Branży Badań Klinicznych w Polsce. Spotkanie otwarte, bezpłatne – termin czerwiec/lipiec w Lublinie (bo tutaj powstał pomysł). Jeżeli macie pytania/sugestie pomysły dajcie znać w komentarzu, lub na adres ff@sitebkwp.pl

[edit: 5 czerwca 2018] post został wyświetlony ponad 150 razy, ani jedna osoba nie zdłosiła chęci w spotkaniu na podany zdres mailowy. Bez minimalnej grupy 6-8 osób - nie ma sensu organizować spotkania. Jak będą chęci w innym terminie - dajcie znać. 

 

Pozdrawiamy, 

Zespół BKWP.pl

 

powiązane tematy:

Możliwości rozwoju w branży – jak zacząć, kiedy zmienić?

Jak rozpocząć pracę w branży – perspektywa lekarza.

Kiedy jest czas, aby rozpocząć/zmienić pracę (a może kontrakt) ?

Jak aplikować do branży badań klinicznych ?